Depresja jako kryzys chęci życia

with Brak komentarzy

depresja jako kryzysJa wiem, że o depresji piszą wszyscy i długo zastanawiałam się, czy dodać swój głos. Zdecydowałam się jednak tutaj o niej napisać, bo: 1) to naprawdę poważna choroba, 2) słowo ‘depresja’ często jest nadużywane i mylnie używane, 3) depresja często towarzyszy kryzysowi: jest jego źródłem albo konsekwencją.

 

Depresja – występowanie, rodzaje.

 

Na zaburzenie depresyjne składa się poczucie winy, smutek, poczucie bezradności i bierność. W XXI wieku to zaburzenie stało się niemal powszechne. To choroba bardzo demokratyczna: nie dyskryminuje młodych ani starych, dzieci, nastolatków, „białych”, „kolorowych”, bogatych, biednych, żonatych, samotnych… Absolutnie nikogo. Każdy z nas jest podatny na depresję, choć każdy z nas poradzi z nią sobie inaczej.

 

Na przestrzeni dwóch ostatnich pokoleń w zaskakujący sposób zmienił się status depresji. Po pierwsze, stała się ona najbardziej rozpowszechnionym zaburzeniem psychicznym. Jeśli urodziliście się po 1975 roku, to jesteście dwukrotnie bardziej na nią narażeni niż wasi dziadkowie.

 

Czym się różni „zwykła depresja” od „zaburzenia depresyjnego”? Głównie stopniem nasilenia. Oba rodzaje depresji mają podobne objawy i oba są przyczyną problemów w pracy, w domu, w relacjach.  Depresja ma różne oblicza i szerokie spektrum objawów, dlatego tak różnie się ją leczy i tak różne są efekty leczenia – a czasem tych efektów nie ma i człowiek decyduje się na samobójstwo.

 

Depresja duża, mała, napadowa, chroniczna.

 

Zaburzenia nastroju (zwane zaburzeniami afektywnymi) dzielą się na zaburzenia depresyjne, manię i zaburzenia dwubiegunowe.

W depresji dużej (jednobiegunowej) człowiek odczuwa same symptomy depresyjne (np. poczucie smutku, beznadziei, bierność, zaburzenia snu i odżywiania, dokładny opis dalej), nie doświadczając nigdy stanów manii.

(W manii jest odwrotnie – człowiek doświadcza skrajnego podwyższenia nastroju, rozdrażnienia, gadatliwości, wzrostu poczucia własnej wartości, gonitwy myśli).

Co ciekawe, można te stany przeżywać naprzemiennie, to znaczy doświadczać zarówno depresji (przez kilka tygodni czy miesięcy) jak i manii (przez następne kilka tygodni, miesięcy a potem znowu depresja) – jest to zaburzenie afektywne dwubiegunowe, zwane kiedyś psychozą maniakalno-depresyjną.

 

Epizod depresji dużej trwa przynajmniej dwa tygodnie. W tym czasie człowiek doświadcza pięciu lub więcej objawów emocjonalnych, poznawczych, motywacyjnych i somatycznych (wytłumaczę to później), a jednym z nich musi być nastrój depresyjny lub utrata zainteresowań albo utrata odczuwania przyjemności.

Ten rodzaj depresji ma zwykle wyraźny początek, to znaczy jesteśmy w stanie powiedzieć, od kiedy tak się czujemy. Dlatego czasem nazywa się ją depresją napadową. Trwa nie dłużej niż dwa lata (choć z pewnością dla osoby, która cierpi, wydaje się to wiecznością).

Depresja chroniczna (zaburzenie dystymiczne) trwa więcej niż dwa lata, a w przeciągu tego czasu bywa lepiej ale nie na długo (max 2 miesiące).

 

Depresja z melancholią i bez melancholii, depresja kliniczna i nie-kliniczna.

 

Rozróżnia się także depresję „z melancholią” i depresję „bez melancholii”. Jest to o tyle ważne, że inne są sposoby leczenia. Co to jest melancholia? Ogólnie rzecz biorąc, to utrata przyjemności czerpanej z różnego rodzaju aktywności, odrętwienie, wczesne przebudzenia, poczucie winy, spadek wagi ciała, próby samobójcze, niepokój itd.

Stany melancholiczne można leczyć za pomocą leków przeciwdepresyjnych, natomiast ze stanami depresji bez melancholii można sobie poradzić za pomocą psychoterapii. Często najskuteczniejsze jest połączenie obu tych metod, ale generalnie wyniki badań nad skutecznością różnych oddziaływań nie są jednoznaczne.

 

Czasami odróżnia się „depresję kliniczną”, czyli wynikającą z choroby organizmu (np. niedoboru serotoniny, dopaminy, noradrenaliny) od „depresji psychologicznej” czyli wynikającej z trudności życiowych, samotności, kryzysów itd. Sęk w tym, że człowiek jest całością psychobiologiczną i często przyczyny depresji są złożone.

 

Czym jest depresja jesienno-zimowa?

 

To spadek nastroju, jaki odczuwa wiele osób w takim jak nasz klimacie, to znaczy stosunkowo mało słońca i krótkie lato po którym następuje czas deszczów, krótkiego dnia i znacznego ochłodzenia.

Tak naprawdę to nie jest depresja, lecz stan przygnębienia, który cechuje się głównie smutkiem, zniechęceniem, zmniejszeniem energii, zwiększonym apetytem (szczególnie na słodycze), sennością i „brakiem humoru”. Możemy stać się zrzędliwi i marudni, możemy gorzej pracować i mniej się śmiać, ale zwykle nie mamy poczucia pustki i myśli samobójczych.

Na taką chandrę może pomóc aktywny odpoczynek albo ciepły kocyk i herbata z cynamonem; otaczanie się kolorowymi, miłymi w dotyku tkaninami; świece; szarlotka; wesołe książki i filmy; fajne towarzystwo; przygotowania do świąt/Sylwestra; sporty zimowe itd. Gdy dzień staje się dłuższy i w powietrzu czuć wiosnę, nastrój znacząco się poprawia.

W prawdziwej depresji wymienione wyżej sposoby, podobnie jak pora roku czy ilość słońca, nie mają większego znaczenia. (Wiele osób zapada na depresję wiosną, gdy wszystko budzi się do życia).

 

Ważne: objawy depresyjne mogą wynikać z niedoborów witaminy D, problemów z tarczycą czy insulinooporności. Zanim pobiegniesz do psychiatry czy psychoterapeuty dobrze byłoby zrobić sobie badania.

 

Objawy depresji.

 

Choć zwykle depresja utożsamiana jest ze smutkiem, to jest to znacznie bardziej złożona choroba. Objawy depresji są aż z czterech kategorii.

 

  • Zaburzenia nastroju: smutek, poczucie winy, niepokój, utrata zainteresowań, uczucie pustki. Nastrój zależy od pory dnia: zwykle najgorzej jest rano a w ciągu dnia nieco się poprawia. Niepokój w depresji pojawia się często, choć zdarza się, że go nie ma; niepokój może także występować bez depresji (wtedy mówimy np. o zaburzeniu lękowym). Powszechny jest brak odczuwania radości z życia i utrata zainteresowań. Czynności, które kiedyś dawały satysfakcję, stają się nudne. Utrata zainteresowania początkowo dotyczy kilku zajęć, takich jak praca czy wychowywanie dzieci, lecz wraz z nasilaniem się choroby zaczyna ona obejmować prawie wszystkie działania człowieka. Nawet dające przyjemność funkcje biologiczne takie jak jedzenie czy seks, tracą swój urok. 92% osób z depresją przestaje czerpać radość z czynności będących celem ich życia a 64% przestaje się cieszyć z obecności innych ludzi (Clark, Beck, Beck, 1994 za Seligman i in., 2017).

 

  • Zaburzenia poznawcze: negatywny obraz własnej osoby, poczucie bycia gorszym, niekompetentnym, obwinianie się z powodu spadających na nich kłopotów , branie odpowiedzialności za niepowodzenia; pesymistyczny obraz przyszłości, niewiara w powodzenie działań. Te obrazy porażki i niekompetencji często są zniekształceniami poznawczymi, to znaczy obiektywnie rzecz biorąc chory radzi sobie np. z pracą czy z wychowywaniem dzieci, a mimo to źle o sobie myśli.

 

  • Zaburzenia motywacji: problem ze wstawaniem z łóżka, chodzeniem do pracy, realizowaniem zadań, oddawaniem się rozrywkom; podejście ambiwalentne: podjęcie jakiejkolwiek decyzji jest przerażające i przytłaczające.

 

  • Objawy fizyczne: utrata apetytu, zaburzenia snu – problemy z zasypianiem, problemy z budzeniem się, utrata zainteresowania seksem, różne symptomy somatyczne; większa podatność na choroby. Utrata apetytu jest zjawiskiem powszechnym; smakosze zauważają, że potrawy straciły swój smak (ludzie często mówią „wszystko smakuje jak papier”). Depresja jest często pierwszą oznaką chorób zakaźnych, nowotworowych i schorzeń serca.

 

Czy można samodzielnie poradzić sobie z depresją?

 

Napiszę krótko: jeśli to depresja jesienno-zimowa – tak. Jeśli choroba – nie. Sęk w tym, że tzw. normalnemu człowiekowi może być trudno to odróżnić.

 

Pomocne do diagnozy depresji może być zrobienie testu Becka, np. tutaj.

 

Zasada jest taka: jeśli jakiekolwiek objawy znacząco utrudniają ci normalne funkcjonowanie – warto poszukać specjalisty. Jeśli uniemożliwiają – trzeba poszukać specjalisty. Jeśli poważnie lub stale myślisz o samobójstwie – idź natychmiast.

 

Źródło:

Seligman, M.E.P., Walker E.F., Rosenhan D.L. (2017). Psychopatologia. Poznań, wyd. Zysk i S-ka

 

Leave a Reply

4 × 4 =