Kryzys, czyli zakręt życia – czy możliwe jest życie bez kryzysów?

with Brak komentarzy

zakręt

Kryzys w potocznym rozumieniu to coś strasznego, kłopot, problem, załamanie nerwowe. Ja postaram się jednak Ci pokazać, że kryzys może być także wyzwaniem, początkiem lepszego życia.

Najpierw jednak chcę Ci przybliżyć, jak w psychologii rozumie się kryzys.

 

Jedną z najważniejszych osób, które zgłębiały temat kryzysów był amerykański psycholog duńskiego pochodzenia, Erik Erikson. Mówił on, że życie ludzkie to cykl kryzysów, ale „kryzysy” to były dla niego punkty zwrotne, momenty rozstrzygające pomiędzy postępem a regresją, integracją a opóźnieniem.

Skoro życie ludzkie to cykl kryzysów, nie powinien dziwić fakt, iż pierwszy kryzys w życiu człowieka pojawia się już w momencie jego przyjścia na świat (kryzys narodzin) a ostatni blisko końca życia (drugi bilans życia). Na każdym z tych etapów człowiek stoi przed pewnym wyzwaniem i w zależności od tego, co z tym wyzwaniem „zrobi”, tak będzie przebiegał jego dalszy rozwój. Oczywiście w początkowych latach życia w rozwiązywaniu tych kryzysów bardzo ważny jest udział rodziców, opiekunów i innych osób znaczących. Im jesteśmy starsi, tym większy mamy wpływ na swoje życie. Erikson wyodrębnił osiem kryzysów w życiu człowieka. Część z nich opiszę w innych miejscach, tutaj wszystkie wymienię.

Pierwszy kryzys w życiu człowieka wiąże się z jego przyjściem na świat i nazywa się kryzysem narodzin – gdy się rodzimy, nagle zmienia się cały nasz wszechświat. Cały pierwszy rok życia dziecka jest kryzysowy, ponieważ nie dość że musi ono dostosować się do trudnych warunków życia pozamacicznego (zmienna temperatura, ostre światło, pojawiające się i znikające jedzenie, nowe bodźce), to jeszcze musi wytworzyć więź z opiekunami. W zależności od tego, jak rodzice (opiekunowie) reagują na potrzeby dziecka, uczy się on ufności bądź nieufności wobec świata .

Drugi kryzys, w okresie poniemowlęcym, związany jest ze stopniowym usamodzielnianiem się dziecka, nauką siadania, raczkowania, chodzenia, mówienia, samodzielnego jedzenia i treningiem czystości. W zależności od przebiegu rozwoju dziecka i reakcji opiekunów, dziecko może wytworzyć w sobie poczucie autonomii albo wstydu i zwątpienia.

Trzeci kryzys, w okresie przedszkolnym, jest związany z nawiązywaniem relacji z rówieśnikami i dalszym usamodzielnianiem się a także przestrzeganiem norm i reguł społecznych. W zależności od możliwości dziecka i reakcji ważnych osób na jego umiejętności i zachowania, pojawia się w dziecku albo inicjatywa („warto próbować, pytać, eksperymentować”), albo poczucie winy („zawracam innym głowę, przeszkadzam, jestem upierdliwy”).

Czwarty kryzys, w wieku szkolnym, związany jest z nabywaniem kompetencji poznawczych czyli (mówiąc po ludzku) rozwijaniem umiejętności szkolnych takich jak inteligencja językowa, wykonywanie działań matematycznych, nabywanie wiedzy o świecie. Jeśli dziecko ma poczucie, że jego praca przynosi efekty, coraz więcej wie, umie, rozumie i inni to doceniają, pojawia się u niego postawa pracowitości („warto ćwiczyć, uczyć się, wysilać, poznawać”). Jeśli jest krytykowane, wyśmiewane, nie nadąża i nikt mu nie pomaga – pojawia się poczucie niższości („jestem do niczego”).

Piąty, kluczowy kryzys w życiu człowieka to kryzys tożsamości. Człowiek musi sobie wtedy odpowiedzieć na pytania „Kim jestem?”, „Jaki jestem?” oraz „Po co żyję?”. Szukając tych odpowiedzi może korzystać z wcześniejszych doświadczeń a także z nowych informacji na swój temat, których aktywnie poszukuje. Źródłem tych informacji są eksperymenty na sobie (np. ile mogę wypić zanim padnę) oraz komunikaty od rówieśników. To bardzo trudny czas, okres przejściowy pomiędzy dzieciństwem a dorosłością. Nie każdy młody człowiek odpowiada sobie na powyższe pytania w sposób pozytywny.

Szósty kryzys w życiu człowieka (a pierwszy w okresie dorosłości) związany jest z poszukiwaniem partnera/partnerki, potrzebą lub brakiem potrzeby stworzenia stałego związku. W zależności od rozwiązania tego kryzysu, mówimy o wytworzeniu bliskości z inną osobą bądź o poczuciu izolacji.

Siódmy kryzys życiowy według Eriksona to czas pomiędzy 35 a 60 rokiem życia. To okres rozwoju zawodowego, rozwijania kompetencji rodzicielskich, dzielenia się z innymi swoją wiedzą i doświadczeniem. Jeśli mamy poczucie, że dużo osiągnęliśmy i wiele możemy z siebie dać innym, czujemy się twórczy, kreatywni, potrzebni, ważni. Jeśli zdolność tworzenia lub dzielenia się jest niewielka, pojawia się pustka i stagnacja. W tym okresie rozwojowym mieści się także kryzys wieku średniego wraz z pierwszym bilansem życiowym.

Ósmy, ostatni kryzys życiowy związany jest z podsumowywaniem życia. W zależności od tego, jak człowiek rozwiązał poprzednie kryzysy rozwojowe, czy dobrze żył, czy ma wokół siebie bliskie osoby, czy czuje się ważny, kochany i potrzebny pojawia się poczucie integralności (pełni, całości) lub rozpacz.

Żeby było ciekawiej, człowiek w ciągu życia przechodzi nie tylko przez wyżej wymienione kryzysy, zwane rozwojowymi, normatywnymi (które są uniwersalne dla wszystkich ludzi), ale doświadcza także kryzysów nienormatywnych (indywidualnych). Te indywidualne kryzysy to zarówno wydarzenia pozytywne jak i negatywne; takie, które zakłócają osiągniętą równowagę – np. spektakularny awans, wypadek samochodowy, przewlekła choroba, rozwód, ślub, zmiana pracy, przeprowadzka, wygrana na loterii, spadek. Każda z tych sytuacji to wyzwanie zarówno dla jednostki jak i dla jej rodziny.

Podsumowując, nie da się przeżyć życia bez kryzysów. Bo kryzys to każde zachwianie równowagi,  każda duża zmiana, każde ważne zadanie, jakie przed nami stawia życie. Nie piszę o tym po to, żeby Cię zmartwić czy załamać, lecz po to, żebyś nie był/a zaskoczony/a. Jestem absolutnie przekonana, że im więcej wiesz, tym łatwiej sobie poradzisz z różnymi problemami. A jeśli sobie nie radzisz, zawsze możesz skorzystać z pomocy profesjonalisty.

Mam nadzieję, że napisałam to w sposób zrozumiały. Daj znać, co o tym myślisz.

 

Photo by Tom Mussak on Unsplash

Leave a Reply

6 + one =