PsychoWsparcie Anita Rawa-Kochanowska

Jedzenie a potrzeby psychiczne człowieka

Jedzenie, zarówno jako czynność, jak i w znaczeniu pokarmu, nie jest wyłącznie aktem fizjologicznym. Czynność jedzenia coraz rzadziej podejmowana jest w celu utrzymania człowieka przy życiu i dostarczenia mu energii, a coraz częściej służy zaspokajaniu potrzeb psychicznych jednostki.

Hierarchia potrzeb według Maslowa

Najbardziej znany model potrzeb psychicznych człowieka stworzył Abraham Maslow.

Zgodnie z teorią Maslowa, wrodzone potrzeby człowieka mają postać uporządkowanej hierarchii. Najniżej, u podstawy hierarchii znajdują się potrzeby niezbędne do indywidualnego przeżycia oraz przetrwania gatunku, najbardziej biologiczne; najwyżej umiejscowił Maslow potrzeby związane z przekraczaniem własnych możliwości.

Każdy kolejny stopień hierarchii to jednocześnie krok dalej w rozwoju jednostki, a pojawienie się potrzeb wyższego rzędu jest uwarunkowane zaspokojeniem potrzeb niższego rzędu.

I tak, najniżej w hierarchii potrzeb są potrzeby fizjologiczne: picie, jedzenie, sen, popęd seksualny. Ich zaspokojenie jest warunkiem indywidualnego przeżycia (picie, jedzenie, sen) bądź przetrwania gatunku (popęd seksualny). Motywacja do ich zaspokojenia jest więc bardzo silna.

Na następnym poziomie są potrzeby bezpieczeństwa, bliskie potrzebom fizjologicznym (także warunkują przetrwanie jednostki). Potrzeba bezpieczeństwa to zarówno uniwersalne dla wszystkich zwierząt dążenie do znalezienia schronienia przed zagrożeniem (życia lub zdrowia), jak i specyficznie ludzkie pragnienie ładu, porządku, stabilności i pewności otoczenia.

Potrzeby przynależności i miłości to także pierwotne wręcz pragnienie bycia akceptowanym przez rodzinę i grupę społeczną, to potrzeba posiadania korzeni, poczucia przynależenia do grupy, potrzeba aprobaty społecznej.

Kolejne piętro stanowią potrzeby uznania i szacunku, konkretyzujące się jako potrzeby dominacji, prestiżu, uznania, poszanowania, sukcesu. Ich zaspokojenie rozwija poczucie zaufania do siebie, poczucie siły i adekwatności.

Na piątym piętrze piramidy potrzeb umieścił Maslow potrzeby samoaktualizacji (samorealizacji), rozumiane jako dążenie do osobistego rozwoju. Samorealizacja stanowi dla człowieka wartość samą w sobie, integruje wszystkie poziomy funkcjonowania osoby a jednocześnie ułatwia integrację ze światem zewnętrznym.

W latach 1960. Maslow dodał do tej hierarchii tzw. poziom szósty – metapotrzeby, zwane przez niego wartościami autonomicznymi. Pierwsze pięć grup potrzeb służy wzmacnianiu własnych korzyści człowieka – także potrzeba samoaktualizacji, która polega na realizowaniu jego pełnego potencjału. Dopiero na szóstym poziomie jednostka jest motywowana przez potrzeby, które mogą być nazywane „transcendencją ego”, czyli przekraczaniem własnych możliwości.

Potrzeby psychiczne człowieka zaspokajane przez jedzenie

  • Znaczenia przypisywane jedzeniu, czynność jedzenia i przygotowywanie pokarmów a także problem nadmiernego jedzenia, to wyraz silnego związku jedzenia z potrzebami psychicznymi jednostki.

Potrzeba jedzenia wychodzi daleko poza ramy potrzeb fizjologicznych związanych z przetrwaniem gatunku a różne jej aspekty są widoczne na każdym szczeblu hierarchii potrzeb jednostki.

Jak za chwilę pokażę, jedzenie może zaspokajać następujące potrzeby (oprócz fizjologicznego popędu niwelowania głodu):

  • seksualne,
  • bezpieczeństwa,
  • przynależności i miłości,
  • uznania,
  • samorealizacji.

Jedzenie a potrzeby seksualne

Niektóre rodzaje pokarmów są kojarzone z seksem i seksualnością: jest to widoczne chociażby w reklamach lodów czy batoników czekoladowych, w niektórych filmach, literaturze czy słownictwie.

Wyjaśnieniem dla skojarzeń pomiędzy jedzeniem a seksem może być biologiczne podobieństwo tych czynności: obie są podstawowymi popędami zapewniającymi przetrwanie (choć w nieco innych wymiarach), obie te czynności sprawiają przyjemność, służą podtrzymywaniu życia oraz pociągają za sobą podatność na naruszenie cielesnych granic. Według J. Hollis, jedzenie jest najbardziej intymnym ludzkim doświadczeniem, ponieważ wkładanie pokarmu do ust to pozwolenie na przekroczenie granic fizycznych. „Kiedy jemy, coś zewnętrznego wkracza do świątyni naszego ciała i łączy się z naszymi sokami, by tworzyć nowe komórki. Nawet stosunek seksualny nie wywołuje tak głębokiego zespolenia. Jest to totalna jedność”.

Ponieważ pomiędzy jedzeniem a seksem istnieją tak silne powiązania, niekiedy przyjemność płynąca z jedzenia kompensuje człowiekowi przyjemność płynącą z seksu; innymi słowy – jedzenie zaspokaja zastępczo potrzeby seksualne. Jak dobitnie ujmuje to Judi Hollis: „Lizanie lodów, mlaskanie, siorbanie pochłania sporo energii seksualnej”.

Czasem prawidłowość jest odwrotna: nadmierne jedzenie prowadzące do przyrostu wagi może być formą zniechęcania do siebie (i swojego ciała) potencjalnych partnerów, a co za tym idzie może być sposobem na uniknięcie kontaktów seksualnych. Jest to często nieświadomy mechanizm, rozwijany np. przez osoby, które stały się obiektami nadużyć seksualnych.

Jedzenie a potrzeby bezpieczeństwa: kontrola i władza

Potrzeba bezpieczeństwa w kontekście jedzenia zaspokajana jest przez świadomość  (pewność) pojawienia się następnego posiłku.

Jedzenie może także zaspokajać potrzebę kontroli i władzy. Funkcja „strażnika żywieniowego”, którą w rodzinie zazwyczaj pełni matka, pozwala jej czuć się odpowiedzialną i jednocześnie kontrolującą to, jakie pokarmy są kupowane, przygotowywane i podawane członkom rodziny.

Czasem potrzebę kontroli/władzy rodzice zaspokajają poprzez nagradzanie lub karanie jedzeniem: „Jak zjesz obiad, to dostaniesz czekoladę”; „Za karę nie dostaniesz podwieczorku”.

Z innej strony, potrzebę bezpieczeństwa możemy zaspokajać poprzez rozwijanie samokontroli. Wszelkie postanowienia typu „Od dziś zaczynam dietę i zmieniam swoje życie” to próba podporządkowania sobie potrzeb fizjologicznych i/lub zapanowania nad własnym łakomstwem.

Owo poczucie kontroli bywa złudne. Im dłużej jednostka trwa w tej „jedzeniowej samokontroli”, tym większe ryzyko, że jedzenie staje się głównym tematem przemyśleń i aktywności, a więc to człowiek podporządkowuje się jedzeniu a nie jedzenie człowiekowi.

Poczucie bezpieczeństwa można też budować na przeświadczeniu o samowystarczalności: aby kupić, przygotować i pochłonąć jedzenie, dorosły, zdrowy człowiek nie potrzebuje niczyjej pomocy.

Jedzenie a potrzeby bezpieczeństwa: rozładowywanie napięcia

Poczucie bezpieczeństwa buduje się także poprzez regulowanie napięcia emocjonalnego, obniżanie poziomu stresu.

Jedzenie pełni tutaj bardzo ważną rolę, ponieważ przygotowywanie i przeżuwanie pokarmu zajmuje uwagę, dzięki czemu można na chwilę zapomnieć o trudnych sytuacjach życiowych.

Ponadto, wiele osób w przypadku odczuwanego stresu sięga po przekąski – zazwyczaj wysokokaloryczne, słodkie, tłuste i/lub słone. Chwilowy przypływ euforii, będący następstwem procesów fizjologicznych towarzyszących poczuciu sytości, pomaga w radzeniu sobie z przykrymi emocjami. 

Ponadto, chrupanie batoników i chipsów to sposób na bezpieczne uporanie się ze złością. „Chrupiące smakołyki służą rozładowaniu wściekłości, pozwalają bowiem zgrzytać zębami na myśl o wymaganiach narzuconych sobie i innym” (Hollis).

            Jedzenie bardzo często występuje w roli pocieszyciela. „Kiedy dziecko rozcina sobie kolano, przewracając się na rowerze, cóż robi matka po opatrzeniu i obandażowaniu skaleczenia? Daje mleko i ciasto. A kiedy syn wraca z płaczem ze szkoły, przezywany przez kolegów? Mama na pocieszenie kupuje lody. A kiedy dziecko zostaje zagonione do łóżka przez złośliwego wirusa, mama podaje gorący rosół” (Jablow).

Jedzenie a potrzeby przynależności i miłości

Spotkania rodzinne i towarzyskie nieodłącznie łączą się z jedzeniem i piciem, wspólnym biesiadowaniem.

Jedzenie jest sposobem na uczczenie ważnych uroczystości, zarówno radosnych jak i smutnych (wesele, chrzciny, urodziny, stypa); może być wyrazem tożsamości narodowej i przynależności do grupy (spożywanie potraw narodowych i regionalnych) a nawet sposobem wyrażania poglądów (np. wegetarianizm).

Jedzenie często jest wyrazem życzliwości, wdzięczności, sympatii czy miłości (ludzie dają sobie czekoladki, ciastka, zaproszenia na obiad). Innymi słowy, jeśli człowiek ma lub chce mieć poczucie przynależności do jakiejś grupy (rodziny, grupy religijnej, rówieśniczej), przejmuje m.in. jej zachowania żywieniowe.

Ponadto są wyniki badań sugerujące, iż iż uspakajająca rola potraw opiera się na skojarzeniu ich z miłymi chwilami i ludźmi (Troisi, Gabriel, 2011). Pojęcie i „działanie” comfort food stanowi inspirację dla wielu współczesnych badań.

Jedzenie a potrzeby uznania

Potrzeba ta realizowana może być przy pomocy szczególnych i prestiżowych produktów żywnościowych, dających poczucie wyjątkowości.

Produkty te są zmieniają się w poszczególnych epokach i kulturach, np. w Polsce kilkanaście lat temu prestiżową potrawą był hamburger (z jedynego w kraju warszawskiego McDonald’s), jeszcze niedawno rolę tę pełniło sushi,  zupełnie współcześnie – są to np. potrawy z kuchni molekularnej, a chyba „od zawsze” – trufle.

Czasem przejście na dietę, radykalne odchudzanie i pierwsze jego efekty wynikają z potrzeby podziwu, zainteresowania, zwrócenia na siebie uwagi. Jedzenie zaczyna być wrogiem, a niejedzenie środkiem do osiągnięcia celu, jakim jest uznanie.

Z drugiej strony jednak, za pomocą jedzenia można uśmierzyć ból spowodowany brakiem uznania w oczach innych (niepowodzenia zawodowe, zawód miłosny, rozczarowanie rolą matki, syndrom opuszczonego gniazda). Jedzenie występuje wówczas w roli pocieszyciela.

Jedzenie a potrzeby samorealizacji

Sposobem na spełnienie tej potrzeby poprzez jedzenie może być dążenie do mistrzostwa w gotowaniu.

Kryterium tego mistrzostwa może być lokowane na różnych poziomach, w zależności np. od umiejętności jednostki. Gotowanie dla innych, poszukiwanie nowych smaków, nowych kompozycji, pozwala się rozwijać oraz zyskać aprobatę i szacunek za umiejętności kulinarne. 

Kojarzenie, a często utożsamianie roli matki z rolą domowego żywiciela jest wyraźnie obecne w świadomości społecznej, czego wyrazem są kierowane do kobiet reklamy zup w proszku, sosów czy różnych „pomysłów na…” (zwłaszcza w okresie okołoświątecznym) i dyskusje na forach internetowych, szczególnie rozbudowane przy tematach karmienia dzieci.

Zaspokajanie potrzeby samorealizacji poprzez gotowanie stało się w dzisiejszych czasach wręcz modne – kucharze tacy jak Gordon Ramsay, Nigella Lawson czy Jamie Oliver to znani i podziwiani celebryci, jednoosobowe imperia finansowe, a programy kulinarne typu „Masterchef”, „TopChef”, „The Taste” przyciągają tłumy osób, pragnących sprawdzić swoje umiejętności kulinarne oraz miliony widzów przed telewizorami.

Potrzeba samorealizacji może być także realizowana poprzez zaspokajanie potrzeb estetycznych, w postaci pięknie przystrojonego stołu, apetycznych i kolorowych dań.

Jedzenie a potrzeby psychiczne - zaburzenia i patologie

Każdy z powyżej wymienionych sposobów realizowania potrzeb poprzez jedzenie może być potencjalnie szkodliwy dla jednostki; są jednak takie, które są szkodliwe w sposób oczywisty.

Patologicznym przejawem zaspokajania potrzeb seksualnych przez jedzenie jest tzw. feederyzm (feederism). To mało poznane zaburzenie z obszaru preferencji seksualnych (parafilii). Feedersi (feeders, „dokarmiacze”) to osoby, dla których źródłem seksualnego pobudzenia jest karmienie swoich partnerek oraz zachęcanie ich do przybierania na wadze. Feedees („dokarmiane”) to osoby, które są w relacji z „dokarmiaczem”; źródłem seksualnego pobudzenia jest jedzenie, bycie karmioną oraz przybieranie na wadze, często kosztem zdrowia, możliwości samodzielnego funkcjonowania a nawet mimo realnego ryzyka zagrożenia życia.

Przykładem patologicznego zaspokajania potrzeby kontroli w kontekście jedzenia jest anoreksja psychiczna (anorexia nervosa). Osoby chore na anoreksję mają tak silne mechanizmy samokontroli, że potrafią przez długi czas ignorować uczucie głodu i niejako uwolnić się od swojej fizjologii.

Jak pisze J. Hollis, anorektyk posuwa się w swej samowystarczalności bardzo daleko: „Nie tylko WAS nie potrzebuję, ja nie potrzebuję nawet POŻYWIENIA”.

Badacze problemu podkreślają w anoreksji nie tylko chorobliwy strach przed przytyciem, ale także oznakę panowania, kontroli i cnoty – jak podaje J. Odgen, osoby anorektyczne były porównywane do ascetów pod względem „dyscypliny, skromności, abstynencji i pohamowania żądz” i opisywane jako otoczone „aurą szczególnej siły i nadludzkiej dyscypliny”.

Nieco podobna do anoreksji jest orthorexia nervosa. Jest to patologiczna fiksacja na spożywaniu właściwej i zdrowej żywności. Osoby dotknięte ortoreksją unikają spożywania niektórych pokarmów i/lub określonych sposobów obróbki żywności, ponieważ uważają, że są one szkodliwe dla zdrowia. Obsesyjnie skupiają się na jakości i sposobie przygotowania posiłków, ściśle przestrzegają zasad dotyczących wyglądu i składu pokarmów. Motywacją do podjęcia zdrowego sposobu odżywiania może stać się chęć uniknięcia poważnej choroby, poprawa kondycji fizycznej czy dążenie do pozbycia się szkodliwych nawyków żywieniowych zachodniej diety.

Ortoreksja może zaspokajać różne potrzeby psychiczne – jedna z teorii mówi, że wynika ona z ukrytego konformizmu, tzn. taki sposób odżywiania jest nieuświadomionym sposobem na osiągnięcie kulturowo przyjętego wzorca pięknego ciała. W takim przypadku ortoreksja będzie związana z potrzebą uznania. Ortoreksja służy także zaspokajaniu potrzeb bezpieczeństwa: z jednej strony ortorektyk ma poczucie, że dieta pozwoli zapobiec różnym chorobom; z drugiej, przestrzeganie diety zaspokaja potrzebę całkowitej kontroli nad życiem (w tej samodyscyplinie ortorektyk podobny jest do anorektyka).

Ortoreksja zaczyna się w momencie, gdy dieta staje się ucieczką od życia – codzienna aktywność zdominowana zostaje przez planowanie, kupowanie oraz przygotowywanie posiłków. Każde odstępstwo od reżimu związane jest z lękiem i poczuciem winy, które pociąga za sobą zaostrzenie diety.

Z kolei bulimia nervosa to przykład zaburzenia, w którym przejawiają się problemy w obszarze samokontroli. Napadowe objadanie się z epizodami przeczyszczania i/lub prowokowanych wymiotów ma w tle także chorobliwy strach przed przytyciem, ale opisuje się je jako „skutek głębokiej i dolegliwej utraty kontroli nad jedzeniem”.

Jedzenie a potrzeby psychiczne - podsumowanie

  • Jedzenie może zaspokajać wiele różnych potrzeb psychicznych, gdy spełniony jest warunek podstawowy – zagwarantowana jest jego obfitość. Jeśli pożywienia jest za mało, najważniejsze jest zaspokojenie głodu. Większość osób z kręgu kultury zachodniej doświadcza jednak raczej przejedzenia, niż głodu.
  • Problemem jest medialnie wzbudzana „schizofrenia”: wszechobecne obrazy jedzenia, podsycanie potrzeb związanych z jedzeniem versus ideał szczupłości.
  • Jeśli człowiek uświadomi sobie niezaspokojone potrzeby natury psychicznej i zauważy ich związek z jedzeniem – ma realną szansę na odzyskanie kontroli nad własnym wzorcem odżywiania się.

Źródła:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zapisz się na mój PsychLetter

czyli Psychologiczny Newsletter
i odbierz darmowy e-book „Jak radzić sobie z lękiem”.

PsychLetter będę wysyłać do ciebie od czasu do czasu. Nie mogę obiecać regularności ale postaram kontaktować się z Tobą wtedy, kiedy będę miała coś do przekazania ;-)

W PsychLetterze znajdziesz:

Numer konta: 44 1020 3147 0000 8102 0036 2574

error: Content is protected !!
Przewiń do góry